AL DI MEOLA
06.11.2017
Barbican
London
____________________

GALERIA

SETLISTA
____________________

POWRÓT

GUESTBOOK

 

RELACJA

Kot
16.11.2017

Poprzedni koncert Ala w Londynie nie utkwił w mojej pamięci jako jedno z najlepszych doświadczeń muzycznych mojego życia. Od strony muzycznej jak zwykle było doskonale - ale Ronnie Scott's Jazz Club to zdecydowanie nie jest venue dla Ala. Teoretycznie słynny jazzowy klub, w rzeczywistości jazgotliwa jadalnia, w której muzykę zagłuszają sztućce stukające w talerze i gwar ludzi, bardziej głodnych niż głodnych muzyki. Do tego mała scena ciasno otoczona stolikami, co uniemożliwia prawidłowy odbiór koncertu także od strony wizualnej.

Al szczęścia do Londynu nie ma, ale wreszcie zorganizowano mu koncert w prawdziwej sali koncertowej, w centrum kulturowym Barbican. Interesujące, nowoczesne venue, w okolicy o nietypowej architekturze. Mimo reklamowania występu muzyką Beatlesów koncert się nie wyprzedał, ale też sala nie świeciła pustkami - wolnych było może 20% miejsc. Najważniejsze jednak jest to, że ci co przyszli, zdawali się być bardzo zadowoleni i przyjęli Ala z kolegami bardzo ciepło.

Al przyjechał do Londynu w towarzystwie drugiego gitarzysty - Peo Alfonsi i akordeonisty Fausto Beccalossi. Czyli z małymi przerwami skład, który w koncertach akustycznych towarzyszy mu już niemal od 10 lat, bo od 2008 roku. Cały czas nie mogę odżałować, że odnosząca sukcesy już od kilku lat trasa elektryczna Elegant Gypsy & More zarezerwowana jest tylko dla Stanów, ale nie tracę nadziei. W końcu akustyczne koncerty Ala są nie mniej elektryzujące, a do tego Al pozostaje nieustannie kreatywny i tego wieczoru w Barbican zaprezentował kilka nowych kompozycji, które znaleźć się mają na nadchodzącym nowym studyjnym albumie, którego premiera zaplanowana jest obecnie na luty 2018 roku.

Nowe kompozycje wypadły zdecydowanie ciekawiej niż większość z tych, które znalazły się na poprzednim albumie, Elysium, który jakoś niespecjalnie mnie porwał. Pierwsza z nich, zatytułowana Milonga Noctiva, zaintrygowała mnie zagmatwanymi partiami o bardzo różnych podziałach rytmicznych i tempach oraz melodiami, które przywiodły mi na myśl drugą płytę World Sinfonia - Heart of the Immigrants. Czyli skojarzenia jak najbardziej przyjemne, oby wersje studyjne dorównywały też poziomem produkcji wspomnianemu albumowi.

Podobnie różnorodny był kolejny utwór, zadedykowany najnowszej córce Ala - Ava's Dream Sequence Lullaby. Tytuł nawiązujący do Alowych tradycji, sam utwór zaś także był dosyć długi i zawierał wiele bardzo różnych partii. Nie jest to łatwy materiał i z pewnością trzeba będzie się z nim w skupieniu zapoznać, gdy płyta ujrzy światło dzienne.

Nie zabrakło w secie także odrobiny klasyki, muzyki Piazzolli i Beatlesów. McCartney i Lennon reprezentowani byli przez Because i She's Leaving Home. Spokoje utwory, które z chęcią wymieniłbym w secie na jakąś Alową klasykę. Piazzolla obecny był w chyba najlepszych Alowych aranżacjach jego utworów, czyli kończącym pierwszy set Double Concerto i obecnym na każdym gigu, pięknym Café 1930. Było sporo muzyki autorskiej z ostatnich albumów studyjnych, jak Mawazine, Brave New World, Adour i Stephanie's Theme. Była też obowiązkowa porcja Alowej klasyki, do której już chyba można zaliczyć Turquoise, które zakończyło drugi set, a na ostatni bis Al wykonał oczywiście Mediterranean Sundance, które poderwało publiczność do radosnego klaskania.

Al został pożegnany długimi i głośnymi owacjami na stojąco - publiczność z początku wydawała się być nieco zdystansowana, ale z każdym kolejnym utworem podobało się coraz bardziej. Świetnie, że Al nareszcie mógł zagrać w Londynie pełnoprawny, dwugodzinny koncert, z dobrym przekrojem przez jego bogatą muzykę i na dużej scenie w świetnym venue o znakomitej akustyce.

Miło jest raz na jakiś czas ponownie wybrać się na koncert Ala i obejrzeć go jak dawniej, z perspektywy słuchacza, fana. Czas mija nieubłaganie, a ja wciąż mocno wierzę w to, że dane mi będzie zobaczyć go jeszcze na żywo w klasycznym ujęciu elektrycznym, czy to w Europie, czy jednak w Stanach.

Poprzednie koncerty Ala Di Meoli:

28.03.2004 AL DI MEOLA Teatr Wielki, Łódź G S R S
26.06.2005 AL DI MEOLA Rynek, Wrocław G   R  
26.05.2006 AL DI MEOLA Hala Sportowa, Kędzierzyn Koźle G S R  
19.11.2006 AL DI MEOLA Lucerna, Praga S
28.03.2007 AL DI MEOLA Sala Kongresowa, Warszawa  
23.04.2007 AL DI MEOLA Kino Kijów, Kraków  
12.08.2007 AL DI MEOLA Wyspa Słodowa, Wrocław  
04.09.2008 AL DI MEOLA Kościół Garnizonowy, Jelenia Góra      
19.06.2009 AL DI MEOLA Stary Rynek, Płock  
26.06.2009 AL DI MEOLA Stiftung Schloss, Neuhardenberg  
13.08.2009 AL DI MEOLA Toya Studios, Łódź    
25.10.2009 AL DI MEOLA Miejski Ośrodek Kultury, Głogów      
13.11.2009 AL DI MEOLA Tante Ju, Dresden        
21.11.2009 AL DI MEOLA WFF, Wrocław      
09.05.2010 AL DI MEOLA Szyb Wilson, Katowice      
12.06.2010 AL DI MEOLA Philharmanie, Berlin        
23.07.2010 AL DI MEOLA Toscana Kongress, Gmunden      
13.10.2010 AL DI MEOLA Teatr Mały, Tychy      
08.11.2010 AL DI MEOLA Schauspielhaus, Dresden      
30.04.2011 AL DI MEOLA Wyspa Słodowa, Wrocław R  
16.10.2014 AL DI MEOLA Ronnie Scott's Club, London, UK R  
19.03.2016 AL DI MEOLA Uffo, Trutnov, CZE R  

 

 

blog comments powered by Disqus

 

000webhost logo